Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Branża spożywcza - przetwórstwo mięsa. Aktualne tendencje na rosyjskim rynku sprzętu dla przetwórstwa mięsa.

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Miłosz Woźniak | 2016-12-23 18:57:32
branża spożywcza, rosja, eksport, import, produkty spożywcze, artukuły spożywcze, żywność, przetwórstwo mięsa, sprzęt dla przetwórstwa mięsa

Przez ostatnie półtora roku warunki ekonomiczne nie sprzyjały przetwórcom mięsa. Czy warto oczekiwać zmian na rynku? Problem ten stanowił przedmiot dyskusji ekspertów oraz uczestników tej gałęzi gospodarki.

Wraz ze wzrostem cen importowanych surowców i komponentów, spowodowanym gwałtownym wzrostem obcych walut, liczne firmy były zmuszone odłożyć na później projekty inwestycyjne oraz plany modernizacyjne, co doprowadziło do spowolnienia tempa wzrostu na rynku sprzętu, gdzie wiodąca rolę odgrywają europejscy producenci. Jednocześnie część analityków przewiduje wzrost sprzedaży sprzętu wyprodukowanego w Europie Wschodniej i Rosji.

 

Według obserwacji Aleksieja Gorbatowa, członka zarządu Krajowego Związku Przetwórców Mięsa, do niedawna rynek sprzętu do przetwórstwa mięsa był bardzo pojemny. Wiele przedsiębiorstw przechodziło na nowy poziom technologiczny, lecz obecnie widoczna jest stagnacja związana z kryzysem gospodarczym.

 

Podobnego zdania jest Natalia Korolkowa, dyrektor generalny firmy "Agro-Belogorie". "Kryzys oraz sankcje uderzyły we wszystkich przetwórców mięsa w kraju, wielu z nich zrezygnowało z zaplanowanego wcześniej rozszerzenia produkcji lub jej modernizacji. Nasza firma planowała rozszerzyć linię uboju świń z 250 sztuk na godzinę do 320, jednak ten projekt inwestycyjny trzeba było odłożyć na czas nieokreślony".

 

Według ocen firmy "Dymow", w 2015 roku suma transakcji na rynku urządzeń do przetwórstwa mięsa spadła o połowę z powodu wzrostu kursu walut.

 

Rynek przetwórstwa mięsa jest dostatecznie szeroki, jednak ciężko ocenić jego dokładne rozmiary, ponieważ za wyjątkiem nielicznych holdingów, obejmujących kilka przedsiębiorstw, cały sektor przetwórstwa mięsa znajduje się w rękach prywatnych, jak twierdzi Władimir Romanow, dyrektor generalny firmy "Miasnoj Ekspert/Meat Expert". Dlatego też systematyzacja danych statystycznych dotyczących eksploatacji sprzętu, stopnia zużycia i planów jego modernizacji jest obecnie niemożliwa.

 

Według oficjalnych danych statystycznych, w tej gałęzi gospodarki działa 5,5 tys. firm, jednakże realna liczba jest znacznie mniejsza – wynosi ona około 2,5 tys., ponieważ każde przedsiębiorstwo obejmuje kilka osób prawnych - dodaje Aleksiej Gorbatow.

 

Popyt odłożony

Jak powszechnie wiadomo, w dziedzinie produkcji sprzętu do obróbki żywności, a szczególnie produktów mięsnych, wiodącą rolę odgrywają kraje zachodnie, które opracowują technologie i proponują uczestnikom rynku nowe rozwiązania. Około 80-90% rosyjskich przedsiębiorstw przetwarzających mięso korzysta z importowanego sprzętu.

 

Według danych firmy analityczno-informacyjnej VVS, w pierwszej połowie 2016 roku import sprzętu do przetwórstwa mięsa i drobiu wynosił 8320 sztuk o łącznej wartości 92,2 mln dolarów.

 

Urządzenia tego typu w pierwszym półroczu 2016 roku nabyły 192 rosyjskie przedsiębiorstwa z 33 regionów. 25% wszystkich dostaw dotyczyła Moskwy (2111 sztuk). Drugie miejsce w rankingu zajął Obwód jarosławski (1819 sztuk), trzecie natomiast – Obwód moskiewski (1788 sztuk).

 

"Oceniając skalę popytu, mogę stwierdzić, iż dla naszej firmy pierwsza połowa 2016 roku okazała się o wiele bardziej korzystna pod względem sprzedaży, niż w roku 2015 – informuje Swietłana Guggenbuhl, asystent dyrektora szwajcarskiej firmy SVENTA AG.

 

Według danych VVS, największą ilość wśród importowanych sprzętów do obróbki mięsa w pierwszej połowie 2016 roku stanowiły urządzenia przeznaczone do rozdrabniania, cięcia i mieszania mięsa (maszyny do mielenia, piły, krajalnice, mieszalniki, itp.)

Stanowiły one 66,8% łącznej liczby importowanych sprzętów. Wzrasta także popyt na nastrzykiwarki i nadziewarki, których liczba wzrosła do 11,3%. W pierwszej połowie 2016 r. dostarczono do Rosji 939 sztuk takiego rodzaju urządzeń.

 

Ponadto, specjaliści zauważają wzrost aktywności na rynku sprzętów używanych. Wiele przedsiębiorstw pozbywa się niewykorzystywanych i niepotrzebnych sprzętów, dlatego zwiększa się też liczba zainteresowanych zakupem niekoniecznie nowych, lecz niezbędnych do produkcji urządzeń, jak podaje Władimir Romanow. Według jego ocen narasta tak zwany popyt odłożony, czyli sytuacja, w której fabryki są zainteresowane kupnem nowego wyposażenia, jednak w danym momencie nie mogą sobie na takie inwestycje pozwolić. Według eksperta, jest to spowodowane tym, że pomimo gwałtownego wzrostu cen sprzętów importowanych, na kupujących ciążą wysokie koszty kredytów oraz leasingu – czyli instrumentów finansowych wykorzystywanych na całym świecie przez producentów artykułów spożywczych.

 

Wyprodukowano w Europie.

Bez względu na niestabilną sytuację ekonomiczną, rosyjskie fabryki koncentrują się przede wszystkim na jakości, dlatego wybierają technologie europejskich producentów, przekonuje Guggenbuhl.

 

Rzeczywiście, znaczna część sprzętu do przetwórstwa mięsa dostarczana jest z do Rosji z Europy. Wiodące pozycje wśród producentów zajmują firmy z Niemiec, Austrii, Holandii, Włoch oraz Hiszpanii, których sprzęty wyróżniają się nie tylko niezawodnością i długim okresem eksploatacji, ale też wysokim poziomem obsługi technicznej. Na przestrzeniach produkcyjnych firmy "MPZ Agro-Belogorie" wykorzystuje się głównie sprzęty niemieckich firm Banss, Meatech, Kainz, holenderskich producentów MPS, a także duńskiej firmy Haarslev oraz Schaller z Austrii.

 

W przetwórstwie mięsa stosuje się wiele rodzajów sprzętu, każdy segment ma swoich liderów – twierdzi Władimir Romanow.

 

W zakładach mięsnych grupy „Prodo” używa się sprzętu Petrocelli (do uboju i wstępnej obróbki mięsa), Laska, Gea, Vemag, Treif, Handtmann, Poly-Clip, Maurer, Ness, Autoterm, Alpina, Seydelmann, Inject Star (produkcja kiełbas i delikatesów), Variovac, Multivac, Ulma, Mondini (opakowanie), Bizerba, Mettler Toledo (ważenie i oznaczenia) i wiele innych.

 

Ostatnio można zauważyć zwiększenie aktywności producentów z Danii, co związane jest ze wzrostem rosyjskiego rynku przetwórstwa wstępnego: uboju, usuwania kości oraz produkcji chłodzonego mięsa. Sprzęt do tych etapów produkcji produkuje wiele duńskich firm, które cieszą się w Rosji dużą popularnością.

 

"W dziedzinie sprzętu do wstępnego przetwórstwa, w Rosji nie pojawiła się jeszcze alternatywa dla europejskich technologii. Jednakże, bez względu na przodownictwo Niemiec, przetargi na nasze projekty w ostatnim czasie wygrywa duńska firma SFK. Podobny poziom reprezentuje holenderska firma MSP, której sprzęt pod względem cenowym jest najbardziej konkurencyjny wśród innych krajów UE”, - twierdzi generalny dyrektor grupy „Rusagro” Maksim Basow.

 

Według niego, rosyjski rynek urządzeń do przetwórstwa mięsa w chwili obecnej jest już nasycony. Wcześniej panował deficyt sprzętu i kupowano go za każdą cenę. Dziś nie ma już takiego popytu, jest za to ogromny wybór i ceny zaczęły stopniowo spadać na tle rosnącej konkurencji. Spadek cen wiąże się z przypływem nowych firm z USA i Chin, co nie jest zjawiskiem typowym dla rynku rosyjskiego. Choć ich rola nie jest jeszcze znacząca, ostateczna walka rozegra się właśnie między producentami chińskimi i amerykańskimi, ponieważ ceny przez nich proponowane są znacznie bardziej atrakcyjne niż w Europie.

 

Mistrzowie kopiowania

Chińscy producenci sprzętu do przetwórstwa mięsa zaczęli pojawiać się na rynku rosyjskim około 8 lat temu. Dziś ich obecność jest już dużo bardziej znacząca. Głównym odbiorcą chińskich technologii są przedsiębiorstwa położone na Syberii oraz na Dalekim Wschodzie.

 

Chiny posiadają wielką siłę produkcyjną, która dodatkowo jest w dużym stopniu wspierana przez państwo. W Chinach znajdują się gigantyczne fabryki kopiujące praktycznie każdy sprzęt, od noży do najbardziej skomplikowanych technologii. Także kluczowe wystawy światowe nie odbywają się bez udziału firm finansowanych przez chiński rząd.

 

Dlatego też, jak przekonują eksperci VVS, w pierwszej połowie 2016 roku w Rosji najbardziej popularny okazały się urządzenia wyprodukowane w Chinach. Stanowiły on 67,2% wszystkich importowanych sprzętów do przetwórstwa mięsa (5590 sztuk).

 

Nie można jednak jeszcze mówić o dominacji Chin w tej dziedzinie rynku.

 

Choć zewnętrznie chińskie produkty nie różną się niczym od niemieckich, pod względem technicznym pozostawiają nadal wiele do życzenia.

 

Według Natalii Korolkowej z "Agro-Belogorye", główną przyczyną nieufności konsumentów do chińskich producentów sprzętu do przetwórstwa mięsa są obawy co do niezawodności sprzętu. Jest jeszcze zbyt wcześnie, aby traktować go poważnie, choć według wielu ekspertów chińskie technologie będą się rozwijać bardzo szybko i najprawdopodobniej w przeciągu najbliższych 15 lat popyt na nie znacznie wzrośnie.

 

Od A do Z

"W najbliższych 10-20 latach nie należy się spodziewać przełomu na naszym rynku — zapewnia Aleksandr Zołotawin, przedstawiciel regionalny firmy GEA. — W dzisiejszych czasach przetwórstwo mięsa jest jedną z gałęzi rynku, w której siła robocza wciąż odgrywa znaczącą rolę, głównie ze względu na złożoność standaryzacji surowców. Jedynie mięso z probówki może zmienić podejście do przetwórstwa na korzyści z automatyzacji tego procesu".

 

Aleksander Wandyszew nie ma wątpliwości, że światowy rynek będzie się rozwijał w kierunku automatyzacji w celu ograniczenia kosztów produkcji oraz wzrostu produktywności przy zachowaniu najwyższej jakości. Ciężko jednak przewidzieć, co będzie efektem tego procesu. Rynek potrzebuje nowoczesnego systemu zarządzania, analizy materiału oraz produktu końcowego, a także planowania produkcji i jej automatyzacji.

 

Biorąc pod uwagę fakt, iż w Rosji wdrażany jest proces zastępowania importu, poprawa procesów technologicznych przy produkcji nie jest możliwa bez sprzętu spełniającego standardy światowe. Dlatego też, według firmy VVS, jego import będzie dalej wzrastał.

 

Innego zdania jest Aleksiej Gorbatow. Nie przewiduje on wzrostu popytu na tego typu sprzęt w ciągu najbliższych 2-3 lat. "Firmy, które zastosowały nowe rozwiązania technologiczne czują się na rynku pewnie, natomiast pozostałe nie mogą pozwolić sobie na poważniejsze inwestycje".

 

Opinię tę podziela Siergiej Timczenko. Jak twierdzi specjalista, "modernizacja produkcji wymaga znacznych nakładów inwestycyjnych: jedna sztuka nowoczesnego europejskiego sprzętu do przetwórstwa mięsa może kosztować od 1 do dziesiątek milionów rubli"

 

Obecnie zauważa się na rynku zupełnie nowe tendencje. Przetwórcy mięsa nie zwracają już uwagi na producentów sprzętu z Ameryki Łacińskiej oraz Europy Zachodniej, a na ich konkurentów z Europy Wschodniej i Rosji. Jak twierdzi Aleksander Bandyszew, kilka lat temu rynek był zdominowany przez producentów z Niemiec, Holandii i Francji. Obecnie jednak konkurencja oraz liczba projektów w Rosji i WNP, wzrosła do poziomu krytycznego. Doprowadziło to takich tendencji, jak otwieranie własnych filii i rozwijanie własnej infrastruktury zarówno przez wielkie przedsiębiorstwa, jak również przez przedsiębiorstwa z Europy Wschodniej o węższym zakresie działalności. "Tworzenie filii stało się możliwe głównie dzięki obniżeniu wartości rubla w stosunku do walut europejskich, — dodaje Timczenko. — Krótko mówiąc, inwestowanie jest obecnie bardzo opłacalne, więc inwestuje się dużo i aktywnie, bez względu na negatywne prognozy znanych analityków i raporty o odpływie inwestycji z kraju. To wszystko prowadzi do wzrostu liczby marek, a w rezultacie – wzrasta liczba propozycji na rosyjskim rynku sprzętu".

 

Jednocześnie rozwija się także nowy globalny trend, a mianowicie łączenie firm w duże holdingi, które są w stanie dostarczać pełen zakres sprzętu na danym terenie, od A do Z. Właśnie takie firmy mają największe szanse na sukces. W latach 2015 i 2016 doszło do kilku znaczących przejęć i połączeń. Giganci tego typu powoli, ale sukcesywnie zaczną wypierać małych przedsiębiorców, którzy będą zmuszeni przyłączyć się do dużych korporacji.

 

 

Źródło: www.agroinvestor.ru (autor: Viktoria Zagorovskaya)

Opr. Eliza Szpejnowska, praktykantka

WPHI w Sankt-Petersburgu